MARATON PISANIA LISTÓW Z AMNESTY INTERNATIONAL

W dniach 5-9 grudnia 2016 r. odbędzie się w szkole Maraton Pisania Listów AI.

Społeczność V LO jak co roku aktywnie włączy się w akcję Maratonu Pisania Listów organizowanego przez Amnesty International.

Maraton odbywa się w ramach obchodów Międzynarodowego Dnia Praw Człowieka, który przypada 10 grudnia.  Święto to ustanowione zostało przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w rocznicę podpisania Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka w 1948 r. W dokumencie tym spisano postulaty, o które człowiek walczy od setek lat. Każdy z nas powinien mieć zagwarantowane prawo do życia, wolności myśli, sumienia i wyznania. Każdy z nas powinien móc swobodnie głosić swoje poglądy i opinie bez względu na ich treść i formę. Nikt nie ma prawa traktować nas w nieludzki sposób i poniżać. Tymi zasadami kierowali się obrońcy praw człowieka na całym świecie.

Przez cały tydzień wysyłamy apele do władz poszczególnych państw oraz listy solidarności do osób, których prawa są łamane. Im więcej listów napiszemy, tym większa szansa, że uda nam się poprawić los danego bohatera lub bohaterki. Listy są ogromnym wsparciem dla bohaterów i ich bliskich – dają im siłę i nadzieję w walce o swoje prawa. W pisaniu listów udział może wziąć każdy.

Wszystkich zainteresowanych wzięciem udziału w naszej akcji – serdecznie zapraszamy.

Oto sylwetki osób, o które upominamy się w tym roku: (informacje pochodzą ze str. https://amnesty.org.pl/maraton/#)

 

Annie Alfred: Polują na części jej ciała  Malawi

Annie Alfred jest jak każde inne dziecko w Malawi. Jej przyjaciele i rodzina kochają ją. Ma 10 lat, a gdy dorośnie, chce zostać pielęgniarką. Może jednak nie dożyć realizacji swoich marzeń ponieważ są ludzie, którzy wierzą, że części jej ciała mają magiczną moc. Ci ludzie uważają, że nie jest człowiekiem. Nazywają ją „duchem” lub „pieniędzmi”. Chcą ukraść jej włosy lub, co gorsza, kości. Annie urodziła się z albinizmem, dziedzicznym stanem, w którym organizm nie produkuje wystarczającej ilości pigmentu, który chroni skórę przed słońcem. W Malawi żyje około 7 000 – 10 000 osób podobnych do Annie. Wszystkim grozi niebezpieczeństwo, a nawet śmierć, z rąk osób, które myślą, że dzięki częściom ich ciała staną się bogaci. Od listopada 2014 roku znacznie wzrosła liczba ataków na osoby z albinizmem. Tylko w 2015 roku odnotowano 45 doniesień o morderstwach i porwaniach, bądź ich próbach. Osoby takie jak Annie nigdzie nie są bezpieczne. Nie tylko przestępcy chcą je porwać, ale również członkowie rodziny. Uważają, że osoby z albinizmem są złotem, które można zdobyć i sprzedać. Annie i inne osoby potrzebują ochrony prawnej.

Domagamy się:  Wezwij władze Malawi, żeby chroniły osoby z albinizmem.

Fomusoh Ivo Feh: Skazany na 10 lat więzienia za SMSa  Kamerun

Fomusoh Ivo Feh miał przed sobą świetlaną przyszłość. Właśnie miał rozpocząć studia na uniwersytecie. Jedna wiadomość SMS wszystko zmieniła. Pewnego dnia Ivo otrzymał wiadomość od kolegi: „Boko Haram rekrutuje młode osoby od 14 lat wzwyż. Warunki zatrudnienia: 4 przedmioty w GCE [odpowiednik matury, przyp. tłum.] plus religia”. Wiadomość od kolegi była komentarzem na temat tego, jak trudno znaleźć pracę bez wysokich kwalifikacji. Chłopak żartował, że nawet Boko Haram (grupa zbrojna) nikogo nie zatrudni bez zdania w szkole średniej przynajmniej 5 przedmiotów. Ivo przesłał tę wiadomość swojemu przyjacielowi, który przesłał ją dalej do młodszego kolegi. Nauczyciel zobaczył wiadomość, skonfiskował telefon i pokazał policji. Wszyscy trzej zostali aresztowani pomiędzy wrześniem a grudniem 2014 roku. Teraz są w więzieniu, grozi im proces w sądzie wojskowym i wyrok do 20 lat pozbawienia wolności. [AKTUALIZACJA] 2 listopada sąd wojskowy skazał Ivo i jego dwóch znajomych na 10 lat więzienia za „przestępstwa” powiązane z terroryzmem. Nie powinni płacić swoją przyszłością za przesłanie sobie żartu.

Domagamy się: Powiedz prezydentowi Kamerunu, żeby bezzwłocznie uwolnił Ivo i jego znajomych.

Ilham Tohti: Pokojowy aktywista skazany na dożywocie Chiny

„Scieżka, którą podążam jest szlachetna i pokojowa. Walczę tylko za pomocą pióra i papieru.” Ilham Tohti jest szanowanym profesorem uniwersyteckim, znanym ze swoich wyważonych poglądów na temat kwestii etnicznych w Chinach. Jednak w styczniu 2014 roku policja zabrała go z domu w Pekinie. Przez 5 miesięcy nie poinformowano rodziny i przyjaciół o miejscu jego pobytu. Odmawiano mu jedzenia przez 10 dni, a przez 20 dni miał nogi w kajdanach. Wtedy we wrześniu 2014 roku otrzymał wyrok dożywotniego pozbawienia wolności – za rzekome nawoływanie do nienawiści na tle etnicznym. Ilham pochodzi ze społeczności ujgurskiej, w większości muzułmanów, którzy doświadczają powszechnej dyskryminacji w swoim rodzinnym Regionie Autonomicznym Sinciang-Ujgur. W ostatnich latach nastąpił wzrost napięć pomiędzy grupami etnicznymi, jak również wzrost liczby brutalnych ataków. Ilham zdecydowanie sprzeciwiał się przemocy i niestrudzenie pracował, by budować porozumienie i promować współpracę pomiędzy społecznościami. W swoich pracach pisemnych i podczas wykładów ujawniał także stosowane przez władze praktyki, które dyskryminują Ujgurów w wielu aspektach życia. Jednak teraz ma spędzić swoje życie w więzieniu. Został okrutnie ukarany za pokojowe kwestionowanie polityki chińskiego rządu w stosunku do mniejszości etnicznych.

Domagamy się: Wezwij władze Chin do natychmiastowego uwolnienia Ilhama Tohtiego.

 

AR

indeks 185-portrait 183-portrait 179-portraitindeks

 

Powrót